Z gąszcza przeróżnych okazji
jakie kalendarz dyktuje,
wspomnę o ŚWIĘCIE kOBIETY ...
Dziś jest zupełnie inaczej,
dziś się tak nie świętuje!
Kiedyś to Panie się działo
i było wiadomo co robić:
" badyla " z kwiaciarni się brało
i Święto się biegło obchodzić.
Dziś nie ma z goździkiem straganów -
podnoszę tą kwestię z żalem!
Nie widać szarmanckich panów
pachnących przeważnie lawendą ...
bywało, że i " Brutalem ".
Opustoszały kawiarnie,
żarnami tłukących kawę
czarną i mocną jak czort.
Kto dziś oddycha powietrzem -
niezbędnym dodatkiem do kawy -
przeważnie marki " SPORT " ?
Bywałem tam z dziewczynami.
Też chętnie w dniu ich Święta.
Niestety to już po za mną ...
Ciekawe czy jest im miło
tamte klimaty pamiętać?
Mam w nosie trendy wszelakie
i nie jest to dla mnie frasunek,
być z tym co dzisiaj na bakier...
Dziś jestem już starszy człowiek ...
Całując Wasze rączęta,
ślę Wam ten dawny szacunek !!!
Tadeusz Wrona